Posts Tagged ‘Tivoli’

New Tivoli Integrated Portal 2.2.0.11

Monday, May 13th, 2013

From some time new version of Tivoli Integrated Portal, cutely referred to as TIP, is available and numbered 2.2.0.11. (Reminder, so called TIP 3.x is not TIP in fact, it is DASH, means Dashboard Application Services Hub and even though it works on same components, it should be considered as another thing).

What does it all mean to TBSM and TCR and WebGUI administrators?

In order to install the top code level available at the moment (today is 13th of May 2013), you need to download and install:

1. TBSM 6.1.0.0 – I make assumption it’s the code level for most of users yet – which installs with Netcool WebGUI 7.3.1.0 and TIP 2.2.0.3 and Impact GUI Server 6.1.0.

2. TCR – which runs TIP 2.1 itself but can install over TBSM code with TIP 2.2.0.3 with no issues.

3. TIP 2.2.0.7 fix pack – I suggest installing it before trying later TIP fix packs first. FITSuit is prerequisite to this one.

4. TBSM 6.1 Fix Pack 1 – this will install Dashboard Server component upgrade which does require minimum TIP 2.2.0.7

5. Netcool OMNIbus WebGUI 7.3.1 FP6 – it is prerequisite to TIP 2.2.0.11

6. TIP 2.2.0.11 – with relevant FITSuit – on top of everything

If You start from TCR 2.1 installation and want to upgrade to TIP 2.2.0.11, you need to start from TIP 2.2.0 refresh pack (and FITSuit) and continue straight with TIP 2.2.0.11 after all (assuming you have no WebGUI).

Here’s short list of compatible (“certified”) components the new TIP fix pack can install on:

*************************************************************
Tivoli Integrated Portal FixPack 2.2.0.11 Installation
*************************************************************
PASS: Installed TCRStandalone 2.1.1.0 is certified with tip2.2.0.11.
PASS: Installed TBSM 6.1.0.1 is certified with tip2.2.0.11.
FAIL: Installed OMNIbusWebGUI 7.3.1.0 is not certified with tip2.2.0.11. Certified versions: 7.3.1.5,7.3.1.6,7.4.0.0.

 

 

 

Nowości ciąg dalszy

Saturday, October 17th, 2009

Postanowiłem nieco zmodyfikować wygląd strony. Mimo, że niebawem upłynie rok od jej uruchomienia, jej pomysł nie rozwinął się jeszcze zupełnie. Ale myślę, że pora zrezygnować z pierwotnego pomysłu na blog w stylu “o tym i owym” i skoncentrować się na jednym temacie: BSM-IT, czyli zarządzanie biznesem poprzez narzędzia informatyczne. Będę więc starał się poruszać na blogu sprawy przede wszystkim techniczne ale i biznesowe, związane z nowościami, publikacjami oraz pomysłami w tej dziedzinie informatyki. Oczywiście będę pisał głównie o oprogramowaniu Tivoli, ale postaram się nie tylko, jako że mój blog – to może trochę w kwestii wyjaśnienia – nie jest ani “sterowany”, ani nawet “sponsorowany” przez IBM, nie jest to kanał komunikacji firmy z otoczeniem, a dokładnie – jak zaznaczyłem w dementi – przedstawia on wyłącznie moje stanowisko i opinie co do niektórych spraw. Ponieważ zajmuję się oprogramowaniem Tivoli na codzień i posiadam pewną wiedzę, doświadczenia i spostrzeżenia, chciałbym się nimi podzielić i w razie potrzeby pomóc, podpowiedzieć jakieś rozwiązanie. Podpowiedzieć tym z Was, którzy również na codzień wdrażają, planują wdrożenia lub naprawiają instalacje (sic!) Tivoli. Jeśli chodzi o rozwiązania to tu uwaga – mój blog nie jest kanałem alternatywnym dla usług wsparcia IBM, czy jakiegokolwiek kanału informacji IBM, ale raczej swoistą formą mojej autorskiej publikacji, a także – mam nadzieję – okazją do nauczenia się lub dowiedzenia czegoś nowego od czytelników. Tak więc nie sprzedaję niniejszym żadnych usług, nie wyręczam wsparcia IBM, nie prezentuję stanowiska firmy ale informuję o nowościach, dobrych praktykach i publikacjach. A wszystko po to, aby trochę dopomóc w poruszaniu się w gąszczu informacji wokół produktów firmy i uczynić pracę z Tivoli choć trochę łatwiejszą. Jeśli to wogóle możliwe 😉

ITM 6.2.2 i ITPA 6.2.2 dostępne

Tuesday, September 22nd, 2009

Całkiem niedawno pokazała się nowa wersja IBM Tivoli Monitoring (ITM) w wersji 6.2.2 oraz paczkowany razem z serwerem agent IBM Tivoli Performance Analyzer, również w wersji 6.2.2. Oczywiście wraz z nowym ITM pojawiły się inne aplikacje wokoło-agentowe: agenci systemowi, Universal Agent, Agent Builder. Ale w tym wpisie przyjrzę się dwóm wymienionym w tytule produkcjom.

Najważniejsze zmiany to długo wyczekiwane przeprojektowanie okna dialogowego do kolekcji danych historycznych – teraz wygląda ono jak okno dialogowe do edycji sytuacji. Można także specyfikować na jakich monitorowanych systemach mają działać ustawienia. Do zmiany ustawień zostały dodane nowe polecenia z poziomu tacmd. Ale to nic w porównaniu z ciekawym zabiegiem, nazywanym autonomią agentów. Pojawiła się nowa kategoria agenta – Tivoli System Monitor Agent (TSMA), który może działać niezależnie od dostępności serwera TEMS. Taki agent posiada prywatny zestaw sytuacji, harmonogram kolekcji danych historycznych oraz potrafi wysyłać zdarzenia w formie trapów SNMP do np. sondy OMNIbus SNMP. Agenty TSMA, a także tradycyjne agenty ITM można kontrolować poprzez wspólny Agent Service Interface. Z miłych dodatków jest zachowanie agenta po rekonfiguracji – teraz można zażyczyć sobie by restart odbył się nie od razu ale później. Mamy również odświeżenie interfejsu graficznego TEP – nowy pasek narzędzi oraz rysowanie lini bazowych (baseline) na wykresach w TEPie.

Natomiast jeśli chodzi o ITPA 6.2.2, to najważniejszą informacją jest, że nie współpracuje on z ITM w wersjach niższych niż… 6.2.2! Ma to swoje uzasadnienie w postaci usprawnień w zakresie wydajności, założeniem było jej podniesienie, zwłaszcza przy dużej ilości wykonywanych obliczeń trendów. Skoro jesteśmy już przy obliczeniach, od teraz zadania TPA obsługują zarówno 32 jak i 64 bitowe liczby całkowite i ułamki dziesiętne w parametrach. Ponadto dodano funkcje monitorowania własnej wydajności TPA, szczególnie przydatne w dużych systemach. Lista wspieranych platform pozostała niezmieniona, należy jedynie zwrócić uwagę na wymaganie TCR w wersji 1.2 do zainstalowania raportów.

Nie sprawdziłem jeszcze osobiście nowych funkcji, ale już wkrótce będzie okazja, zatem może pojawi sie kolejny wpis na temat ITM i ITPA. Już teraz w głowie mrowi się od pomysłów na wykorzystanie nowych funkcji ITM i ITPA: szersza współpraca z OMNIbusem, może wreszcie zestaw zadań do obliczenia trendów z danych zebranych przez agenta TBSM? Kto wie.

Czego potrzebuję do zarządzania moją infrastrukturą IT?

Monday, August 31st, 2009

Ostatni weekend sierpnia 2009, dość gorąca niedziela i odchodzący powoli do historii letni sezon – w domu, w pracy, w biznesie. Czas powrotu z pięknych plaż, urokliwych gór, działki, namiotu i przyjemnego spowolnienia i rozluźnienia. Czas podsumowań i oglądania zdjęć, pojawiania się z urlopu kolegów z pracy, przyjaciół, kontrahentów. Czas powrotu do koncentracji na projektach, sprawach, kontraktach, wdrożeniach. Czas podsumowania: to na czym stanęliśmy w projekcie?

W branży IT jak zwykle ciekawie. Niedługo pojawi się w sprzedaży nowy Windows 7, Google planuje wypuszczenie swojej wersji systemu operacyjnego Chrome OS, Intel pracuje nad rewolucyjnym procesorem graficznym Larabee, mającym odebrać część rynku Nvidii i ATI. Z mojego podwórka – IBM nadal rozwija swe głowne aktualnie idee Smarter Planet oraz Cloud Computing, wpisując się w ogólnorynkowy trend mający na celu tworzenie rozwiązań IT, które zaspokoją potrzeby biznesowe z jednej strony i oszczędzą środowisko naturalne z drugiej. To na razie tyle w świecie, pozostaje grom tematów wewnętrznych: modernizacja serwerowni, rozbudowa data center, zarządzanie energią i redukcja jej zużycia, rozwiązanie problemów wydajnościowych naszych aplikacji i usług, dokończenie wdrożeń, spotkania, spotkania, spotkania…

Biznes IT, jak cały świat, ulega ciągłej komplikacji. Ponieważ aplikacji, serwerów aplikacji, typów baz danych, sposobów komunikacji oraz platform uruchomieniowych jest obecnie bez liku, przed dyrektorami d/s IT stoi odwieczny problem: jak to wszystko zliczyć, podliczyć, ogarnąć, zmierzyć, połączyć, rozłączyć i pokazać na wykresie szefowi, że mamy najlepszy sprzęt i soft na świecie? Dla osób ciągle pozostających w kontakcie z nowymi technologiami oraz trendami nie ma z odpowiedzeniem na te pytania najmniejszego problemu, zdarza się jednak, że klocków IT zaczyna być zbyt wiele. Chciałbym tym wpisem spróbować podsumować i stworzyć wyobrażenie odpowiedniej strategii zarządzania infrastrukturą IT, niezależnie od brandów, firm programistycznych oraz polityki. Taka strategia, która może nie od razu kompletnie, ale w końcu zawsze będzie wdrażana za każdym razem, gdy mamy na celu stworzenie sprawnego multisystemu komputerowego. Specjalnie używam słowa multisystem na określenie systemu systemów, czyli razem wszystkiego co mamy. W terminologii BSM nazwałbym to super usługą i umiejscowiłbym ją na samym szczycie hierarchii i nazwał właśnie: IT, wszystko, multisystem.

A więc cóż mamy w serwerowni: routery, switche, UNIXy, Windowsy, bazy Oracle, DB2, serwer pocztowy, DHCP, domeny, LDAP, Tomcaty, Apache, JBossy, stuff z HP, BMC, IBM Tivoli, jakieś MySQL i dziesiątki usług WebService, setki serwerów, tysiące stacji roboczych itp., itd. O, ktoś włączył jeszcze jednego LPARa na AIX. Dużo tego. Przyda się z pewnością jeszcze jeden rodzaj oprogramowania, tym razem żeby ogarnąć to wszystko i wiedzieć co mamy: wykrywanie elementów sieciowych i aplikacji. W Tivoli do tego celu, mając do dyspozycji różne funkcje, można użyć trzech programów: ITNM (Network Manager, dawniej Netcool Precision), TADDM (Tivoli Application Dependency Discovery Manager) oraz Netcool Proviso.

Powiedzmy, że wszystko jest wykryte, znamy wszystkie MIBy, IP, porty itp. Można zeskładować te informacje w bazie danych konfiguracji, zwanej potocznie CMDB (Configuration Management Data Base). Można również pokusić się o zarządzanie sprzętem – przypisywanie odpowiedzialności itp., z ang. Asset Management oraz zmianą, aby dopilnować by tylko zatwierdzone do użytku maszyny i aplikacje miały wstęp do firmowej sieci. W Tivoli służy do tego obecnie platforma Maximo i CCMDB. W bazie konfiguracji możemy również przechowywać katalog usług, SLA, zdarzeń – słowem wszystkiego co może pojawić się w sieci, co chcemy monitorować, w jakich zakresach, pod groźbą jak wysokich kar finansowych, cokolwiek zostało zdefiniowane w ITIL, a nawet więcej.

Skoro już wiemy co mamy, należałoby to obmonitorować. Obecnie tendencje są dwie: przy użyciu agentów (oprogramowanie do zainstalowania na zdalnej maszynie) lub bezagentowo (probowanie zdanej maszyny bez instalowania na niej czegokolwiek dodatkowo). Niektórych rzeczy nie da się zrobić bezagentowo, np. ze względu na politykę bezpieczeństwa w firmie. Niemniej wachlarz możliwości jest spory, w Tivoli: ITM for Applications i for Transactions, ITCAM oraz monitorowanie zdarzeń Netcool OMNIbus. Na osobną uwagę zasługuje monitorowanie zużycia energii: ITM for Energy Management. Oczywiście wszystkie dane pomiarowe należy gdzieś przechować, zsumaryzować, skonfrontować z progami katalogowymi, wszcząć alarm, jeśli progi zostaną przekroczone oraz opisać w raporcie. Do tego celu przyda się szybka hurtownia danych, katalog SLA, QLA i KPI bądź KQI, system do korelacji, eskalacji i wizualizacji zdarzeń oraz dobry system raportowy. Tivoli dostarcza takie narzędzia, np. Netcool Impact, Webtop, TBSM i TCR. Analizę biznesową danych umożliwia pakiet Cognos a zarządzanie jakością: TSLA, TNSQM i Maximo SLA Manager.

Na koniec, mając już raport na temat kiepskich czasów odpowiedzi, ilości transakcji, długości kolejek i temperatur w serwerowni, a w związku z tym uszczerbku jakości naszych usług można spokojnie przystąpić do poprawy sytuacji, czyli… otworzyć zgłoszenie serwisowe (Tivoli Service Request Manager) i otrzymać bilecik (ticket). I upewnić się, że wszystkie zmiany, resety i awarie przebiegną obsłużone automatycznie (Tivoli Systems Automation). I to już wszystko – mniej więcej. Bo oczywiście sprawę można skompikować jeszcze bardziej. Np. a czy oprogramowanie do zarządzania moją infrastrukturą jest wydajne? Może by je obmonitorować? Uff…

Tak jak napisałem we wstępie: jest czas na powrót do spraw sprzed wakacji. Mimo, iż lista oprogramowania do monitorowania i zarządzania infrastrukturą IT jest długa i sprawa wygląda na skomplikowaną, prawidłowe rozpoznanie wszystkiego w środowisku IT i zarządzanie tą wiedzą jest obecnie kluczowym czynnikiem sukcesu działu informatycznego, a więc i całej firmy, poprzez redukcję kosztów działu, zakupów, zwiększenie wykorzystania wolnych zasobów, podniesienie bezpieczeństwa, uzyskanie wartości dodanej z integracji i opanowanie wciąż bytujących tu i ówdzie “białych plam” na mapie naszego systemu informatycznego. Ale najważniejsze – moim zdaniem – na początek to by sobie wyobrazić proces zarządzania IT jako całość, która nie kończy się tylko na zintegrowaniu dwóch-trzech systemów i zaprezentowaniu jakichkolwiek raportów. Chodzi o to, by zbudować spójne rozwiązanie o szerokich możliwościach, począwszy od stwierdzenia stanu faktycznego infrastruktury, przez rozpoznanie wąskich gardeł wydajności, na pełnym raportowaniu i zarządzaniu jakością skończywszy. I także aby takie rozwiązania projektować od samego początku wdrożeń, doskonale rozumiejąc miejsce i rolę każdego z elementów, do której został powołany. Tylko wtedy uda uzyskać się działający kompleksowo, zgodnie z oczekiwaniami i przyszłościowy multisystem zarządczy IT. Nawet jeśli nie obejdzie się bez godzin spotkań, konsultacji, korekt i telefonów do serwisu – efekt powinien zadowolić każdego, i firmę i klientów.