No to zaczynamy

Tak więc… Czas zacząć pisanie. Minęło już kilka tygodni, a raczej miesięcy, odkąd otworzyłem blog, ale jak dotąd udało mi się opublikować 1 wpis, i to nie związany z pracą (może dlatego, że nie związany;)

Tak więc czas zacząć. Być może tak długo zajęło mi zasiąście (jest takie słowo?) do tej publikacji, bo z początku… nie wiedziałem o czym właściwie pisać. Stale napotykam w sieci kilka bardzo interesujących blogów, w których moi znajomi i nieznajomi dzielą się swoją pasją, spostrzeżeniami, i czytając ich wpisy  nachodzi mnie myśl: tak to właśnie powinno być! Jest ktoś, kto się czymś pasjonuje, ma smykałkę i oprócz tego nieco umiejętności literacko-dziennikarskich, to proszę!

Ale ja?

To znaczy… (tak zaczynał swoją wypowiedź jeden z moich kolegów w czasie liceum, w ramach wstępu do odpowiedzi 😉

Od dłuższego czasu przymierzałem się do stworzenia własnego bloga. Dlaczego? Z kilku powodów. Np. zainspirował mnie blog prowadzony przez Douglasa McClure’a (dougmcclure.net), który w bardzo interesujący i profesjonalny sposób pisze nt. narzędzi do zarządzania usługami i technologią w biznesie. Bardzo podobają mi się również publikacje mojego kolegi Wojtka, który na łamach bloga relacjonuje swój kilkuletni już pobyt w Chinach (szymczyk.foxnet.pl). Te dwa przykłady inspirowały mnie do stworzenia własnego dziennika od dłuższego czasu. Ale nie byłem do końca przekonany. Do mojej smykałki – czy jest warta pisania o niej, oraz do moich umiejętności publicystycznych – czy uda się interesującą ową smykałkę przedstawić. Ostatecznie jednak postanowiłem, że obie sprawy najlepiej ocenią czytający.

Drugie moje pytanie brzmiało: po co? Ano Pan Bóg mi dal pracować w jednej z najbardziej rozpoznawalnych na świecie firm informatycznych, i nie tylko nie wyleciałem z pracy (“czy to Java czy sen?!”), nie tylko nie znudziło mi się (“jest defekt do poprawienia…”) ale jeszcze spodobało mi się i znalazłem swoje miejsce w tym przeogromnym zespole. Być może nie jest to jeszcze powód sam w sobie, ale chciałbym spróbować podzielić się swoim doświadczeniem, spostrzeżeniami, być może pomysłami na coś nowego oraz nawiązać kontakt z osobami, które również chciałyby podzielić się swoim doświadczeniem i spostrzeżeniami. Tematy? Różne. Informatyka, biznes, kariera, praca, konsulting, inwestowanie, podróże, etyka, psychologia, zarządzanie, ludzie, pieniądze, inne. Zobaczymy co się uda 😉

Być może mógłbym pomóc również osobom zainteresowanym informatyką, decydującym właśnie o kierunku studiów, wyborze pracodawcy, stanowiska pracy, a nawet zainteresowanym możliwością pracy dla mojego pracodawcy. Może mój blog posłuży również do takiej komunikacji.

No to tyle odnośnie początku. Wypada się już tylko przedstawić.

Nazywam się Marcin Paluch, pracuję dla firmy IBM i mieszkam obecnie w Krakowie. Jestem konsultantem d/s oprogramowania IBM Tivoli Netcool. Ukończone studia to Politechnika Śląska w Gliwicach – tytuł inżyniera systemów informatycznych i baz danych, oraz absolutorium na studiach uzupełniających magisterskich – zarządzanie i marketing – na AGH w Krakowie. Kawaler, nie do wzięcia 😉

Kończąc niniejszy wstęp, zapraszam do lektury mojego bloga.

Leave a Reply